Udostępnij:
FaceBook

susz2017 01W niedzielny poranek 20 sierpnia wstawiliśmy się na starcie wyścigu MTB w Suszu. Lubimy jeździć w tamtych regionach, to już 4-ty rok z rzędu z naszym uczestnictwem. Organizatorzy jakiś czas temu zapowiadali zmiany w organizacji trasy i dystansów do pokonania. Jak się później okazało nie do końca Im się to udało. W tym roku rywalizować można było na czterech dystansach: rodzinny -12 km, mini -30 km, mega -42 km, giga -60 km.
Po „zawiłej” rejestracji i odebraniu pakietów startowych trzech naszych reprezentantów przystąpiło do przygotowań do wyścigów na poszczególnych dystansach. Tomasz i Henryk zdecydowali się pojechać na dystansie Mega a Mariusz na Mini. Pierwsze kilometry to jazda przy dużej prędkości po bruku wokół jeziora. Już na tym odcinku trasy, niektórzy chcieli ustawić się w korzystnej pozycji w stawce zawodników, dlatego zdecydowali się na ostrą walkę i rywalizację co skutkowało kilkoma małymi kraksami. Zanim wjechaliśmy do lasu w jednej z takich sytuacji o mało co nie uczestniczył by Tomek ale umiejętnie się z tego wybronił, czego nie można powiedzieć o kilku innych wywracających się w tym momencie na kostce brukowej zawodnikach. Heniek starał się dotrzymać koła dla Tomasza, ale po włączeniu przez niego „czwartego biegu” jechał już tylko własnym tempem.

Udostępnij:
FaceBook

Początek sierpnia to tradycyjnie święto polskiego kolarstwa. Oczywiście nie mogło zabraknąć na nim Mustangów. Postanowiliśmy udać się na najciekawszą część imprezy - etapy górskie. Piotrek, Marcin i Adrian po 10 godzinnej podróży zameldowali się w Bukowinie Tatrzańskiej w „Villa Park”. Pierwszego dnia, przy pięknej pogodzie, penetrowaliśmy lokalne trasy. My, ludzie z nizin połykaliśmy kolejne podjazdy i piękne widoki. Tego samego dnia udaliśmy się kibicować prosom na etapie Wieliczka-Zakopane. Kolejny dzień to kumulacja kolarskiego szczęścia. Najpierw amatorski Tour de Pologne, gdzie w upale i prawie z 2 tysiącami konkurentów, walczyliśmy na wymagającej trasie. Po południu stawiliśmy się w kultowym Gliczarowie na „Ścianie Bukowina” i wraz z setkami kibiców dopingowaliśmy profikom na 22 procentowym podjeździe. Kolejne dni spędziliśmy w siodle na polskich, ale i równie pięknych słowackich szosach. Mamy nadzieję, że za rok stawimy się większą grupą na Podhalu i pośmigamy na lokalnych trasach, ciesząc się widokami i obecnością na święcie polskiego kolarstwa.

Udostępnij:
FaceBook

snieznik0350 km z przewyższeniem 1500 m w Międzygórzu na Śnieżnik Challenge 2017, to było wyzwanie, no i można było wreszcie poczuć góry. Trasa wiodła w masywie Śnieżnika, jednym z wyjątkowych i urokliwych miejsc w Polsce. Można było podziwiać widoki Śnieżnickiego Parku Krajobrazowego. Dystans MEGA przebiegał przez teren Czech, w okolicach ośrodka Dolni Morava. Długie, miejscami kamieniste podjazdy, czasem płynący strumień i korzenie oraz kamienie na zjazdach, wymagały koncentracji do samej mety. Warto tu przyjechać za rok :)

Tomek T.

Udostępnij:
FaceBook

strzepcz05Nasz rodzynek Beata znów na pudle!!! Tym razem w szosowej imprezie Cyklo Strzepcz na dystansie 80 km, która była rozgrywana na 16 km pętlach, Beti zajęła 3. miejsce OPEN! BRAWO!!!

Udostępnij:
FaceBook

kretowiny03Nie tylko samym rowrem człowiek żyje, czasami trzeba pobiegać. Dziś była okazja przebiec 33 km w XIX Biegu o Kryształową Perłę Jeziora Narie w Kretowinach. Barwy klubu reprezentował Tomek Mieczkowski. Był to pierwszy start Tomka na tak długim dystansie, jednak dystans jak i górki na trasie nie przestraszyły naszego reprezentanta. Cały dystans Tomek pokonał w znakomitym czasie 2:23:48 co dało 47 miejsce Open i 25 w M3.

Gratulacje.

Udostępnij:
FaceBook