Udostępnij:
FaceBook

dobrzyn05W ostatnią niedzielę ekipa Mustangów zawitała do miasta nad Drwęcą. Chcieliśmy poznać nowy dla nas teren i trzeba przyznać, że trochę atrakcji było 🙂.
Beata i Tomek wystartowali na dystansie MEGA (50 km), a nasza nowicjuszka w teamie, Zuzia Wilk oraz jej tata Czarek 🙂, wybrali dystans FIT (23 km).
Ze względu na wysoki stan rzeki, trasę trochę zmieniono.Trasa bez technicznych fajerwerków, ale i tak było się gdzie „umordować”. Szczególnie trzeba było uważać na zjazdach, bo po deszczu było ślisko, ale to akurat dawało dużo frajdy. No i te kąpiele błotne 🙂 Ciekawe, czy ktoś z wylądował w tej koleinowej kałuży przy oborze 😀.Po wyścigu trzeba było zwiedzić miasto, bo organizatorzy wręczanie nagród przewidzieli na godz.17:00. I tak ekipą wyruszyliśmy zdobyć krzyżacki zamek w Golubiu z jego salą tortur i rewizytami z planu filmowego, jak np. Kolumbryna z „Potopu” 🙂


Wreszcie godzina 17:00 i ... Zuzia druga w K1, a Beti druga OPEN i pierwsza w K4. Brawo dziewczyny!!! WIELKIE GRATULACJE!!!

 

Udostępnij:
FaceBook

vienna1To była fajnie spędzona sobota :) Pogoda jak na zamówienie do startu w Vienna Life Lang Team Maratony Rowerowe, więc w trzyosobowym składzie: Beata, Kuba oraz Tomek zjawiliśmy się w Kwidzynie. To był dla Kuby pierwszy start w zawodach i zapewne nie ostatni.
O przepraszam, nie można pominąć naszego teamowego fotografa Marcina oraz „serwisanta” naszej mistrzyni Beaty – Jurka :) W końcu dołożył cegiełkę do 3. miejsca Beaty.
Ponieważ to pył pierwszy (i zarazem ostatni), tegoroczny start w cyklu, to nie dało się wystartować z lepszego sektora jak 11. Po starcie nie było ścisku, więc swobodnie można było pokonać kilometry swoim tempem. Już na 3 kilometrze mija nas kolarz jadący swobodnie, jak by urodził się na rowerze :) To Huzar, mijał amatorów jak tyczki, pomimo tego, że wystartował z ostatniego sektora, ale cóż to dla niego takie 42 km. On oczywiście wygrał dystans MINI.
Trasa maratonu zbliżona do ubiegłorocznej z piaszczystymi fragmentami i fajnymi singlami w lesie. Było się gdzie zmęczyć. Nasz debiutant Kuba, po małych perturbacjach na początku trasy, dotarło do mety w jednym kawałku :) No i najważniejsze: Beata 3. w kategorii K4 i 4. w open. Brawo Beti!!! WIELKIE GRATULACJE!!! Widać, że nie tylko na szosie potrafi jeździć.

Udostępnij:
FaceBook

elblag01elblag02Team Mustang Pasłęk, zakończył weekendowe zmagania sportowe gościnnym występem Tomka Mieczkowskiego w "I Mistrzostwach Warmii i Mazur w Półmaratonie" w Elblągu. Tomek wspólnie z Piotrkiem i Emilem zajęli trzecie miejsce wśród drużyn, z 40 minutową przewagą nad kolejną drużyną. Brawo chłopaki.

Udostępnij:
FaceBook

gdynia2017 01Pierwsze jesienne ściganie Team Mustang Pasłęk rozpoczyna się w Gdyni. Reprezentacja w składzie Tomek, Heniek i gościnnie Andrzej zawitała na starcie MTB Maraton Gdynia 2017. Bardzo dobrze zorganizowana impreza, z niekonwencjonalnym wyborem dystansu w trakcie maratonu, sam decydujesz czy jedziesz na 1, 2 czy 3 okrążenia, każde okrążenie po 20 km. Chłopaki wybrali dystans mini, gdzie przez godzinę z minutami dzielnie walczyli na błotnistych szlakach TPK. Z małymi przygodami cała trójka dotarła do mety, zadowolona z jazdy i z uzyskanego czasu.

Za rok zawitamy tutaj ponownie, hej.

Udostępnij:
FaceBook

kartuzy1W deszczową sobotę Mustangi wystartowały w szosowym Cyklo Kartuzy na dystansie Maxi 82km. Suma przewyższeń na trasie to 1000 m ,także było co jechać. Pogoda nie rozpieszczała, ale wszyscy dzielnie walczyli. Beata tradycyjnie brylowała w swojej kategorii. Wygrała wyścig i całą serię w kategorii K4. Piotrek, zwany Szczepanem, 😁 zadebiutował w wyścigu szosowym, dojechał w swojej grupce w dobrym tempie. Adrian przez 3 rundy jechał bardzo wysoko i w świetnym tempie, niestety kontuzja zmusiła go do opuszczenie trasy. Piotrek D. na 3 rundzie wpadł w nieoznakowaną dziurę i skończyło się na "kapciu".Za to Beata była pierwsza w K4 na dystansie 82 km i pierwsza w całej edycji CYKLO SZOSA 2017 duża pętla K-4, Brawo Beti!!!
Z przygodami i sukcesem Beti wracamy z ostatnich szosowych zawodów w tym roku. Dalej kręcimy, bawimy się kolarstwem i widzimy się na zawodach w 2018 roku.

Sie Mano i pozdro dla wszystkich rowerowych wariatów.

Udostępnij:
FaceBook